Armenia. Świst kul i płacz dziecka.

Armenia żyje jakby była zawieszona wpół drogi. Choć jej mieszkańcy uważają, że wszystko tam jest najlepsze i wyjątkowe, to w rzeczywistości krajowi tak samo blisko do nieba i świętości, jak do piekła i nikczemności. Ich gorliwą miłość do miejsca pochodzenia surowo weryfikuje życie. Zazwyczaj bowiem jest to uczucie jednostronne, nieodwzajemnione. Mimo wszystko. trwają w nim całymi pokoleniami. Choć trudno też nie zauważyć, że instynkt i przymus codzienności coraz skuteczniej wpływają […]